Nie pisałem już od tylu dni, że postanowiłem opisać pewne miejsce, we Wrocławiu, które bardzo lubię. Wielu z Was miało okazję poznać Szynkarnię, która jest dość ciekawym miejscem, ale wg mnie nie dorasta do pięt chyba najlepszemu miejscu do wypicia piwa.
Targowa, czyli 16 kranów z piwem.
Fajny ogródek na zewnątrz, który dodatkowo w upalne dni posiada zraszacze i co jakiś czas spada na nas mgiełka wody... Coś wspaniałego.
W środku jest również bardzo przyjemnie :-)
A jedzenie? Jesteście znudzeniami orzeszkami, chipsami i paluszkami do piwa? To przedstawiam Wam mojego faworyta. Za 10zł możecie kupić zestaw dla 2 osób (18zł dla 4) paluchów. Czym są owe paluchy? To są takie małe podłużne bułeczki podawane z sosami. Zestaw dla 2 osób to 6 takich bułeczek. I tutaj zdjęcie, gdy już zabiłem z żoną pierwszy głód :D
Dlaczego Targowa to moje ulubione miejsce? Zazwyczaj nawet w piątkowe dni można znaleźć miejsce, chociaż od kilku lat zdobywa coraz większą sławę i jest trudniej. Świetne piwa, dobre przystawki i klimat miejsca zaraz przy spokojnym Ostrowie Tumskim zamiast zapchanego turystami rynku.
Na zdrowie!