Przykład, jak działa feministyczna propaganda. Sztandarowy jej oddział to TVN. W celu wywołania negatywnych emocji, codziennie widzowie epatowani są przestępstwami.
Ciekawych informacji ze świata wiedzy, kultury, nauki, jak na lekarstwo, pomimo, że w przestrzeni publicznej ich pełno.
Przestępstwa są odpowiednio dobierane. Gdy popełniane są przez (białych) mężczyzn, poświęca się im dużo czasu. Czasami wraca się do jednego przestępstwa przez kilka dni z rzędu.
Kiedy jednak trzeba napisać o zbrodni popełnionej przez kobietę jak w poniższym przypdaku, ze względu na jej bezwględny charakter i rozgłos na rynku amerykańskim, to obudowuje się ją nie związanymi z nią informacjami o przestępstwach mężczyzn.
Czyli rzeczywistość sobie - kobiety popełniają proporcjonalnie znacznie więcej przestępstw niż wynika to z przekazu propagandowego, a indoktrynacja postępuje.
A później się dziwimy, że istnieje luka empatii i mało kogo obchodzi, gdy ofiarą jest mężczyzna, albo kobiety krzywdzą dzieci.