Login
Discover
Waves
Decks
Plus
Login
Signup
filov
@filov
34
Moja poezja,brudne wiersze.
Followers
263
Following
38
Resource Credits
Available
Used
Created
2018-02-09 16:40
RSS Feed
Subscribe
Posts
Blog
Posts
Comments
Communities
Wallet
filov
pl
2018-12-20 21:52
Dorosłe marzenia
Gdy znikają obrońcy beztroski. Stoimy przed labiryntem życia. Robiąc krok naprzód. Błądzimy i szukamy skarbu bycia po za. Po za tym co znamy,niczym rycerze walczymy o swoje. Bez strachu,pełni energii scinamy
$ 0.000
5
3
filov
pl
2018-06-10 17:09
Kwiat miłości
Gwiazdy rozświetlają niebo,a my znów toniemy w miłości płomieniach. Jak w labiryncie błądzimy, krocząc,szukamy szczęścia. Szukajac snów zrozumienia. Ty i Ja stoimy przed soba, spoglądać w siebie, wsłuchując
$ 0.000
2
filov
pl
2018-05-18 18:00
Codzienność i wiara
Mija dzień za dniem. Niczym pustynia,ona zabija nas. Płynie piach,mija czas. Swiatlo gaśnie nadchodzi nowy świt. Oni mówią. Wstań rano walcz o kwit. Żyj i gnaj, walcz o lepsze jutro. Oni mówią. To
$ 0.000
2
filov
pl
2018-05-10 17:30
Instykt wiary.
Droga boska, On mówi wysoko mierz. Po trupach do celu,gnaj za tym czego chcesz. Po czole pot spływa, na dłoniach krew. Serce wali jak szalone,masz to co chcesz Coś uczynił niczym zwierz, ty dobrze
$ 0.000
2
1
filov
pl
2018-04-30 20:16
Trzech króli
We mgle, u podnóża gór, aż do nieba niesie sie anielski chór. Tam pośród chmur, skrywa sie źródło szczęścia, gdzie znika ból. Raz trzech braci wyszło o poranku,by odebrać dary spełnienia. Pierwszy
$ 0.000
1
filov
pl
2018-04-28 10:49
Narodziny zła
Pierwotne pole,nie matkowało cienia. Istny raj,w nim tylko blask. Do czasu gdy, zasiano ziarno niezgody. Narodził sie chaos, a ponim mroku czas. Wówczas, pierwszy raz zapłakała matka ziemia. Wówczas,
$ 0.000
3
filov
pl
2018-04-18 16:42
Przemiana
Pamiętam, w ciąż to widzę. W bez ruchu jak pionek wiszę. Pamiętam,w ciąż to widzę. Larwa po omacku się wije. Pamiętam, w ciąż to widzę. Zatrzaśnięty w windzie, życia windzie. Na ostatnim
$ 0.000
1
filov
pl
2018-04-12 18:14
Zwolnij
Zostaw wszystko, nie zerkaj w kalendarz. Usiądź wygodnie, odpocznij, nie pędź tak. Spokojnie,łap rumieńce szczęścia. Niech czas będzie w twoich rękach. Po prostu w ciszy, tak bez słów. Niech błękit zmyje
$ 0.000
1
filov
polish
2018-04-05 17:14
Obojętnie
Niech patrzą zakłamanym wzrokiem hieny. Niech niosą szeptem głośne kłamstwa. Nie dbam,spokojnie mija czas. Wydmuchuje w eter szary dym,razem z truciznami świata. By zapomnieć o tym,co to wszystko splata.
$ 0.000
1
filov
polish
2018-04-02 21:34
Krok za krokiem...
Krok za krokiem,do przodu. Na karku dreszcze,zimny pot spływa. Umysł w matni,wokół multum barw. Na rozstaju trzech dróg. Tylko jedna prawdziwa, pokaże prawdziwy świat. Życie wyścielone rylcami,kształtuje
$ 0.000
2
filov
polish
2018-03-30 22:06
Miłość
Bla bla bla Mówią, myśl pozytywnie,to styknie. A ja... Będąc na dnie,tak między nami. Wysłuchuje,stoję za drzwiami. Koniec nieba, słyszę stuk obcasami. To nie ona,żyje marzeniami. Pusta butelka,serce klęka.
$ 0.000
3
filov
polish
2018-03-30 21:38
Czarna chwila
Ręce,nogi mówią nie.Jak z tego wyjść,ćwiczę. Wołam,krzyczę bo nie widzę. Czernią opętany mózg,strach,zesztywniały tułów. Nić Ariadny zgubiłem znów. Wołam,krzyczę bo nie widzę. Prowadzony powiewem jutra.
$ 0.000
1
filov
polish
2018-03-28 21:53
Ahh ta codzienność
Do wtorku cały świat był doskonały. Do czasu gromów Zeusa,które uderzały. Bywały wiatry wrogie ale i pomyślne. Do czasu,gdy uderzyły nawałnice. Pewne te na jutro. Do wtorku promienie Boga były łaskawe.
$ 0.000
2
filov
polish
2018-03-28 20:47
Pożegnanie
Żegnam Cię,Mama. Czerwona godzina wiatr spokojnie powiewa. Grzewczym powiewem rozpoczyna upadek gwiazdy W bezkresie niesie się blask. Gwiazda o blasku najjaśniejszym spośród nas,gaśnie. Już w bramie,czeka
$ 0.000
2
2
filov
poem
2018-03-28 20:13
scream for help
Please, help me. I can not get out of here. I lost my light. That's end. Show me a new path, I do not see anything. I am alone in the labyrinth of life Nothing leads me. I'm shouting at you. Tell
$ 0.000
2
filov
poetry
2018-03-28 19:53
Żyj i nie zwariój
Problem,lament no i chlanie. Kiedy latarnie idą spać. Każdy musi wstać. Życie w dłonie brać. Najpierw kawa,potem śniadanie. Potem pęd butów,szuranie. O lepsze jutro granie, żeby nie stać w bramie. Przyjdzie
$ 0.000
1
1
filov
poetry
2018-03-28 19:21
Nowy start
Czasem chciałbym obudzić się i nie wiedzieć nic. Być jak ta pusta karta,zacząć na nowo żyć. Na nowo szukać bliskich i wiedzieć że mam wsparcie w nich. Iść krętą drogą pełny wiary,w ręku ściskać szczęścia
$ 0.000
2
filov
poem
2018-03-28 19:06
Syreny
Delikatne niczym róży płatki, w kolorach kilku dniowej bajki. Plądrują łoże jak płomień zapałki. Jedna druga trzecia... Szczęścia chwili dajki Zagubieni żeglarze toną Kapitanowie tracą statki. *Mówią miłości
$ 0.000
3
filov
poetry
2018-03-25 23:50
Po wszystkim
Kiedy serce to tylko obraz na pól podarte. * Dziś ma dusza,leje się rwistym potokiem. Nic nie widzę przeszłości,przyszłości,ani marzeń. Po prostu żyje,po prostu żyje. Stoję bezradny,kompany w codzienności
$ 0.000
1
filov
poetry
2018-03-25 20:49
Słowo dla każdego
Nadzieja Wyjdź,wyjdź i wykrzycz ją na błoniach Idź,idź i trzymaj ją w dłoniach. To chwila,gdy łapiesz szczęścia dzień, I uważaj i pilnuj się,by nie pochłonął cie cień. Jeśli Cię pochłonie. Wspinaj i wspinaj
$ 0.000
1