źle to odebrałeś. chodzi właśnie o to że oni mogą sobie organizować swoje parady tak jak ja mogę sobie chodzić ubrany jak metal ale jeśli są one obsceniczne i rażą ludzi to raz że muszą się liczyć z tym że budzą niechęć która przeradza się u niektórych niestety w przemoc (ale problem tej przemocy ma trochę inne źródło za zwyczaj i niema wiele wspólnego z samymi gejami i musimy sie pogodzić z tym że bediez tak długo jak nasze społeczeństw nie stanie sie oświecone). Trezba sie liczyc ze zawsze jedne grupy ludzi nie lubią innycha nie robić z siebie ofiary Natomiast dwa to to co powiedziałem czyli że tak naprawdę najlepszym sposobem jest ignorowanie osób o ekstremistycznych poglądach an ie robienie z tego afery ponieważ to drugie zawsze rodzi tylko większe podziały.
No i mamy dowód na potwierdzenie tych słów:P była sprawa z Ikeą a potem byłą przemoc na marszu.
RE: Podziały, czyli brak dobrej woli