Nigdy się nie poddaje! Czas leci i lata młodości mam już za sobą. Jednak uzależnienie pozostało. Ja i żelastwo
Drugi trening w tym tygodniu. Niestety są sprawy ważniejsze niż siłownia jeśli człowiek chce wyżywić rodzine😀Pomimo wieku to cały czas mam zajawke na ciężary i moje wymyślne posiłki. Lubie to pozytywne zmęczenie i ssanie w żoładku po treningu. Szukanie banana lub jakąś przekąske.
Kondycja poprawiła się troszeczke po takiej przerwie. Już nie męcze się tak szybko i nie wgniata mnie na sali treningowej. Powoli zwiększam ciężar. Jedyne co mnie martwi to zwyrodnienie palca u nogi. Dyskomfort powrócił...
Jest power💪 Mocna kawa z rana, fryzjer i ruszyłem. Pozytywne nastawienie to podstawa. Dzisiaj zrobiłem przysiady, wyciskanie na ławce płaskiej, pompki na poręczach i triceps. Czuje się zajeb... naładowany😀
Szybkie doładowanie potreningowe i gotowanie obiadu. Dzisiaj poleci kasza gryczana z serem białym, żeberka, kanapki i oczywiście placek już zrobiony czeka w lodówce. Będe się delektował cały dzień i noc bo służba w pracy mnie czeka.
Have a nice day!👊