Wczoraj przypadł dzień wolności sektora prywatnego w Polsce. W latach 2013-2019 wypadał on średnio ponad miesiąc (!) wcześniej. Najwcześniej - w 2016 r. było to 12 czerwca, a najpóźniej w 2013 r. i 2014 r. 23 czerwca. Od 5 lat data wypada coraz później, a w tym roku odjechała jak nigdy przedtem.
Dzień wolności podatkowej.
Wygląda na to, że przedsiębiorcy to najbardziej opodatkowana grupa w Polsce. Dla porównania dzień wolności podatkowej w 2020 r. w Polsce przypadł na 10 czerwca. Czyli przez 161 dni w roku pracujemy na podatki. Średnio każdy z nas w 2019 r. zapłacił ponad 25 000 zł państwu.
Więcej na : @ocotuchodzi/ile-kosztuje-panstwo-teoretyczne
Jak wypada nasz kraj na tle inny państw?
- 8 kwietnia Cypr
- 16 kwietnia USA
- 17 kwietnia Australia
- 8 maja Wielka Brytania
- 27 maja Estonia
- 2 czerwca Luksemburg
- 8 czerwca Hiszpania
- 14 czerwca Kanada
- 21 czerwca Słowacja
- 22 czerwca Czechy, Szwecja
- 2 lipca Węgry
- 5 lipca Niemcy
- 8 lipca Włochy
- 10 lipca Grecja
- 19 lipca Francja
W USA w 1900 r. dzień wolności podatkowej wypadał 22 stycznia! W 1913 r. w Stanach Zjednoczonych wprowadzono podatek dochodowy i społeczeństwo musiało coraz dłużej pracować "na państwo". W 1930 r. dzień wolności podatkowej wypadał już 12 lutego, w 1960 r. 11 kwietnia, w w 2000 r. dopiero 3 maja. W XXI wieku był przeważnie w końcówce kwietnia, a w 2019 r. w jego połowie. Czy faktycznie podatki w USA spadły czy może to kwestia księgowania? Nie jest tajemnicą, że np. podatnicy amerykańscy złożyli się na bankrutujące AIG (130 miliardów $) czy "złe długi" banków inwestycyjnych ( 700 miliardów $) podczas kryzysu finansowego. Mimo to dzień wolności podatkowej w następnym roku wypadł wcześniej.
Kasa państwa jest pusta.
Wprowadzony lockdown zmniejszy wpływy do budżetu z tytułu podatków. Z VAT-u wpadnie mniej o 45 miliardów, a z CIT-u i PIT-u o 25 miliardów. Już pojawiają się głosy, że w tym roku deficyt przekroczy 100 miliardów zł. A miało być tak pięknie... Minister prezentujący na początku roku ustawę budżetową zapowiadał, że "to pierwszy po 1990 roku budżet zrównoważony". Teraz to nawet już kreatywne księgowanie nie pomoże i politycy, jak co roku, zadłużą nas na kolejne dziesiątki czy setki miliardów.
Ziemia zadłużyła się ... u Saturna?
Tymczasem światowy dług dobił już do 331 % PKB. Wynika z tego, że każdy mieszkaniec naszej planety jest zadłużony na ponad 100 tysięcy zł. No właśnie, skoro niemal każdy kraj na Ziemi ma dług to powstaje pytanie od kogo pożyczyli? Chyba nie od Saturna czy Jowisza? I tu dochodzimy do tematu czym są współczesne pieniądze, kto może je tworzyć i na jakich zasadach. Czy w ogóle jest możliwość te długi pospłacać? Niby jak skoro banksterzy tworzą dolary "z niczego", które pożyczają na lewo i prawo, a odsetek od tych długów już nie? No, ale o to chyba w tym wszystkim chodzi, żeby kraj nie mógł oddać pożyczki i musiał w zamian oddać ziemię, lasy, morza i ... ludzi.
Korzystałem z:
https://mises.pl/blog/2020/07/22/dopiero-22-lipca-dzien-wolnosci-sektora-prywatnego/
https://www.bankier.pl/wiadomosc/10-czerwca-2020-Dzien-Wolnosci-Podatkowej-7902563.html
https://mfiles.pl/pl/index.php/Dzie%C5%84_wolno%C5%9Bci_podatkowej
https://www.rp.pl/Budzet-i-Podatki/307229894-Dziura-w-kasie-panstwa-bedzie-gigantyczna.html
https://tvn24.pl/biznes/ze-swiata/dlug-na-swiecie-rosnie-4640226