I spada kroplami nadąsana i piękna
Pachnąca cisza obsypanych popiołem foteli
Na zamkniętym pokazie
Rozmawiam z duszą jak z kiścią bzu
Mówię otwórz się
Otwórz się na fioletowe światło
Żyjesz teraz podwójnie - mną i wszystkim odbitym
Bądź czujna jak anteny olbrzymiego motyla
I ona jest posłuszna
Drgam przebity strzałą
Pospolitej szpetoty i męki Falconetti
Nie ożywi mnie okrzyk z ostatnich zupełnie krzeseł
"Przypatrzcie się teraz panowie brodawce nad warga biskupa!"
(Stanisław Grochowiak, Joanna d'Arc Dreyera, Ineditia 1954-1956)
Film był puszczany po wojnie w kinie, do którego chodził Grochowiak (prawdopodobnie w Lesznie) w ramach "leci, co tam tylko przetrwało sprzed wojny". Potem zaginął na wiele lat. Taśmę odnaleziono w 1981 roku w... Oslo. Polecam obejrzeć, jeśli chcecie zupełnie innego, niewspółczesnego doświadczenia filmowego.