wiekszosc ludzi cierpi na roznego rodzaju traumy lub tez wpojone w domu rodzinnym wzorce niezdrowych stylow przywiazania.
Dokładnie tak, w efekcie kształtują się TOKSYCZNE zachowania, o których pisze . Są one obecne w bardzo wielu związkach i układach, nawet tych - powiedzielibyśmy patrząc z zewnątrz - "udanych". To szerokie spektrum - tutaj nie ma podziału 0-1 (zdrowy - zaburzony). Właściwie prawie każdy z nas ma jakieś deficyty, które w ten czy inny sposób się w codziennym życiu przejawiają. Osoba trwająca w relacji z partnerem o rysie narcystycznym czy psychopatycznym również ma swoje własne niedostatki, często jest to człowiek z zaburzeniem osobowości typu zależnego.
Najważniejsza moim zdaniem jest świadomość, że coś takiego, jak toksyczne zachowanie istnieje. Dzięki temu spotykając się z tym można go rozpoznać, nazwać i zrozumieć. To ważne, bo ofiary długotrwałych manipulacji opisanych w tekście często popadają niemalże w obłęd, nie wiedząc co się dzieje i dlaczego. Następnie, jeżeli zależy mi na osobie z którą jestem w relacji toksycznej (to może być związek, przyjaźń czy układ biznesowy), mogę z nią rozmawiać o tym, co widzę i czuję. Mogę dążyć do tego, by problem rozwiązać. Niestety nie każdy jest gotowy na przyjęcie do świadomości własnych traum, nie mówiąc już o ich przepracowaniu. Jeżeli taka osoba nie ma ochoty pochylać się nad tym, nie pozostaje nic innego jak dać jej do tego prawo. Jednocześnie dać prawo sobie samemu do opuszczenia relacji/układu. Jestem też za tym, by w przypadku wejścia w toksyczną relację bardziej przyglądnąć się sobie, niż próbować "uzdrawiać" na siłę partnerkę/partnera. Zadać sobie niewygodne pytania: dlaczego weszłam w taki układ? Co mi to daje, dlaczego na to pozwalam? Jakie dziury mi to wypełnia?
A jeśli to jest ktoś z narcystycznym zaburzeniem osobowości albo psychopata, to uciekać, jak najszybciej i najdalej.
RE: Odtrutki na toksycznych ludzi, cz. 2 - manipulacje stosowane przez toksycznych ludzi