W siedemnastym tygodniu 2026 roku pięcioro autorów opublikowało siedem postów. Wszystkie publikacje spełniły wymogi naszego cotygodniowego konkursu. Bez tradycyjnego głosowania, decyzję o wyborze powierzyłem sztucznej inteligencji, poprosiłem o argumentację wyboru, o to jego efekty.
Wybór najlepszej publikacji i uzasadnienie AI (Claude):
🏆 Zwycięzca: Za Kamieniem (autor: )
Uzasadnienie: Wybrałbym ten post, bo po prostu nie mogę przestać o nim myśleć. Nie dlatego, że jest najdłuższy albo ma najbardziej egzotyczne miejsce. Ale dlatego, że zrobiła coś, czego w travel blogu rzadko się widuje — zamiast opisać miejsce, zaprosiła mnie do niego. To Islandia jej własna, prywatna, z kamiennym przyjacielem po drugiej stronie rozpadliny, z mgłą, w której pulsują strumienie, i z odwagą napisania „bałam się, że render się skończy". Ta metafora z renderem — połączenie cyfrowego języka z czymś bardzo pierwotnym, górskim, cielesnym — zatrzymała mnie na dłużej niż jakikolwiek opis katedry czy architektury w pozostałych postach. Do tego zdjęcia są naprawdę piękne i spójne ze stylem narracji. Chciałbym dać pełny upvote i zostawić komentarz: „kiedy następny post z Islandii?"
🏆 Najlepszy post tygodnia #pl-travelfeed
Za Kamieniem – 
| Nagroda: 40% zarobków z tego postu
Tematyka: Natura / Opowiadanie / Refleksja.
Charakterystyka: To zdecydowanie najbardziej literacki post w tym tygodniu.
pisze o trekkingu w islandzkich górach jakby pisała miniaturę prozatorską — jest tu „Kamień" traktowany jak przyjaciel, są neonowe żyły strumieni pulsujące w mgle, i zdanie „bałam się, że render się skończy i wyląduję w pustce", które jest po prostu genialnym współczesnym obrazem. Zdjęcia są doskonałe — islandzki mech w odcieniach zieleni, który dosłownie „boli gały oczne", zimowe kałuże, skały, widok na Kirkjufell z góry. Post jest krótki, ale każde zdanie niesie ciężar. To nie jest relacja z wycieczki — to jest esej o miejscu, do którego się wraca.
✨ Wyróżnione posty tygodnia
Siena - a Tuscan city with impressive architecture – 
| Nagroda: 20% zarobków z tego postu
Tematyka: Klasyczna turystyka i architektura historyczna.
Charakterystyka: Staranny, ładnie złożony post o Sienie — z historycznym kontekstem, opisem katedry i Piazza del Campo. Zdjęcia wyraźnie dopracowane (widać przeróbkę w edytorze, ładne kompozycje). Ale to, co naprawdę przykuło moją uwagę, to ta jedna anegdota — autor stoi na rozwidleniu alejki, dopadają go irracjonalne lęki, a przyszła żona (oświadczyny kilka dni później!) mówi spokojnie „co ty się przejmujesz, człowieku?" i idzie przed siebie. Jeden akapit i zapamiętam ten post na długo. Dwujęzyczność (ang/pl) wykonana czysto i bez bólu.
Dlaczego: Post zasługuje na wyróżnienie przede wszystkim za tę jedną, małą anegdotę na rozwidleniu uliczki. Cały post jest dobry — zdjęcia, struktura, informacje o katedrze i Piazza del Campo — ale właśnie ten moment osobistego wtrętu, gdzie nagle pojawia się przyszła żona i rozbija irracjonalny lęk jednym zdaniem, sprawia, że ten post żyje. Bez tego byłby solidnym, ładnym postem o Toskanii. Z tym — jest opowieścią o człowieku, który pojechał do Włoch i wrócił zaręczony.
Państwo-miasto raz – 
| Nagroda: 20% zarobków z tego postu
Tematyka: Lifestyle / Felieton / Przemyślenia.
Charakterystyka: Mocny, opinionowany wpis o Singapurze, który od razu wciąga. Autor nie poprzestaje na turystycznym „byłem, zobaczyłem" — od razu serwuje refleksję o demokracji, merytokracji i korupcji, podpierając ją własnym doświadczeniem. To rzadkość w travel blogach. Do tego wplata osobisty dramat: żona chora zaraz po przylocie, wizyta w prywatnej lecznicy, szybka diagnostyka. Zdjęcia Supertrees są efektowne, choć trochę typowo „instagramowe". Post jest długi, treściwy, napisany z pazurem. Czuć, że autor ma coś do powiedzenia i nie boi się tego mówić. Jedyna wada — miejscami tekst gubi się pomiędzy polityczną eseistyką a relacją z podróży, jakby dwie narracje walczyły o przestrzeń.
Dlaczego: Wyróżnienie za odwagę napisania czegoś więcej niż relacji turystycznej. Singapur jest tu pretekstem do rozmowy o demokracji, merytokracji, korupcji i o tym, czego Polacy chcą, ale nie mogą osiągnąć. To ryzykowna strategia w travel blogu — można stracić czytelnika. Ale tu działa, bo autor miesza to z osobistym dramatem (chora partnerka, singapurska służba zdrowia) i szczerym przyznaniem, że miasto robiło wrażenie, ale brakowało mu duszy. Taka wielowarstwowość to rzadkość. Post wart uwagi i dyskusji.
⚠️ WAŻNE WSKAZÓWKI TECHNICZNE
Podczas publikacji na TravelFeed.com (oprócz wybrania języka polskiego) zwróć uwagę na sekcję "VISIBILITY" w prawym dolnym rogu.
- Rozwiń zakładkę "HIVE".
- Na samym dole znajdziesz opcję "Communities".
- Domyślnie ustawione jest "Haveyoubeenhere" – koniecznie zmień to na PL-TRAVELFEED. Dzięki temu Twoja praca trafi bezpośrednio do naszej społeczności.
PRZYDATNE LINKI I ZASADY
Zachęcamy do zapoznania się z zasadami publikacji i kuracji na tagu #pl-travelfeed. Jesteśmy częścią globalnego projektu TravelFeed.io i chcemy jak najlepiej promować polskie treści podróżnicze.
- Dla początkujących: Przewodnik: Jak zacząć z TravelFeed.io
- Dla twórców: Jak publikować posty na TravelFeed.io
O czym warto pamiętać?
- Posty do cotygodniowego konkursu zbieramy do niedzieli wieczorem.
- Każda podróż jest cenna – nawet spacer po rodzinnym mieście może być świetnym tematem!
- Pamiętaj o zasadzie minimum 250 słów oraz używaniu tagów #polish i #pl-travelfeed w pierwszej piątce tagów.
WESPRZYJ @PL-TRAVELFEED
- Obserwuj nasz profil @pl-travelfeed.
- Dołącz do naszego trailu na HIVE.VOTE, aby automatycznie wspierać dobre treści i zarabiać na kuracji.
- Znajdź nas w mediach społecznościowych: Facebook, Twitter oraz Instagram.
Zapraszamy również na nasz CZAT PL-TRAVELFEED!