Spacerując po lesie można natknąć się na takie obrazki.
Typowy scenariusz - silny upolował słabszego.
To taka moja analogią do rynku krypto.
Rozkminiam często jak to ogarnąć, by zrobić dobry deal na kupnie /sprzedaży coinów.
Jako płotka, z kilkoma $ w kieszeni, wyczuwam krążące wokoło rekiny, żerujące na takich małych zawodnikach.
Z tyłu głowy czają się odwieczne dylematy : cena rośnie - sprzedać już, czy poczekać na dalsze wzrosty? cena spada - kupować, czy czekać na dalsze spadki?
Opierać się na AT, czy działać bardziej na wyczucie?
Często słyszę, że dwa lata w krypto jest jak przynajmniej 6 na normalnej giełdzie, a ja czasami mam wrażenie, że im głębiej w las, tym więcej drzew.
Ostatnio pomyślałem nawet, że mogłem nie robić nic, tylko kupić kilka satoshi na początku mojej działalności w krypto, i zostawić je na hodl.
Z drugiej strony - nic bym teraz nie wiedział z tego fascynującego świata.
Jak to mawiają - nauka kosztuje, więc moje satoshi zostały "zainwestowane" w zdobytą wiedzę. Wiem dobrze czego nie robić, by nie stracić 😉
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io