Wydaje mi się, że to co ma dziś sens w internecie to archiwizacja sensownej wiedzy, w jakiś sposób potwierdzonej, że jest ludzka. Idziemy w kierunku dominacji AI, gdzie ludzie będą o wszystko pytać AI, a ona (co sprawdzałem) zwyczajnie często zmyśla. Mnogosc treści to też w dużej mierze AI.
No i oczywiście sens mają jakieś gry i symulacje.
No i też narzędzia pomagające robić coś realnie.
RE: Strzyża i chmury nad kondycją hive i internetu