Dzień bardzo intensywny, ale bez kroków i dlatego chyba odpadam z ostatniej poprzeczki. Mam nadzieję, że mimo wszystko będzie kontynuować
. Wracając do dnia. Najpierw był występ w przedszkolu dla mam i tatusiów i nie powiem - łezka się zarysowała. Bombel dobrze sobie poradził, ale przede wszystkim realnie cieszył się z mojej obecności i to mnie chyba tak wzruszyło. Moskwa nie wierzy łzom, więc trzeba było wrócić do przyziemnych spraw, w tym do załatwiania paszportów i tu ciekawostka - moje zdjęcie zostało odrzucone, więc muszę wybrać się jeszcze raz do fotografa i zrobić haje, tfu złożyć reklamację. A potem robota praktycznie do teraz. A jutro dużo będzie się działo więc też czas już iść spać.
A very intense day, but without any steps, so I guess I’m dropping out of the final stage of the challenge. Still, I hope that will continue
.
Back to the day itself. First, there was a performance at kindergarten for mums and dads and, I won’t lie, it almost brought a tear to my eye. Bombel handled it really well, but above all, he was genuinely happy that I was there, and I think that’s what moved me the most. Moscow Does Not Believe in Tears, so it was time to get back to everyday matters, including sorting out passports. And here’s a fun fact — my passport photo was rejected, so I have to visit the photographer once again and make a fuss… I mean, file a complaint. And then it was basically work until now. Tomorrow is going to be busy as well, so it’s probably time to get some sleep.
_This report was published via Actifit app ([Android](https://bit.ly/actifit-app) | [iOS](https://bit.ly/actifit-ios)). Check out the original version [here on actifit.io](https://actifit.io/@sk1920/actifit-sk1920-20260528t204147026z)_