Hej.
Od ponad roku praktykuję jogę. Dziś mogę powiedzieć, że jest dla mnie czymś więcej..
Wewnętrzny spokój, mimo wszechpanującego sztormu, to przywilej. Przywilej, na który ciężko pracujesz, spędzając dni na analizowaniu swoich uczuć, decydowaniu o tym, co warte jest Twojej energii.
Odczuwam coraz wiecej szczęścia, bo coraz bardziej świadomie dozuję sobie źródła tej energii.
Zamiast walki i uzdrawiania na siłę świata, wybieram wkoncu uzdrowienie siebie i wybór gdzie tę energię będę wymieniać.
To dobry czas na rozpoczęcie troskliwej przyjaźni z samym sobą 🧡
Namastè 🙏🏻