Czy w wyniku decyzji o wzięciu udziału w powstaniu bezpieczeństwo tych ludzi wzrosło w stosunku do okupacji?
Czy człowiek myślący i znający fakty nie może oceniać innych ludzi, tylko dlatego że żyje w innych czasach i - po prostu - nie jest nimi? Czy w ten sposób aby nie można by było oceniać niczyich czynów, decyzji?
Obecni mieszkańcy Polski cieszą się "niczym nieskrepowaną wolnością"?
"Nie ma czegoś takiego jak złe czy dobre decyzje." ? Dobrze, jeśli jutro ktoś podpali np. szpital to nie jest to zła decyzja? Jest ona tak samo dobra lub zła jak wybudowanie szpitala? Dobro w rozumieniu jednostki budującej ten szpital czy ewentualnych przyszłych chorych?
To właśnie owe konsekwencje decydują o tym czy decyzja była dobra czy nie.
RE: Powstanie warszawskie a ...... logika