Tak, oczywiście - po wojnie z terenów Ukrainy Zachodniej wywieziono na Syberje setki tysięcy osób podejrzanych w działalności antyradzieckiej. Apropos tych, którzy wracali z frontu - znam dziewczyne z Łucka, któej dziadek całą wojnę spędził na pracy przymusowej w Niemczech, szczęśliwie wrócił dodomu, ale już w poważnym wieku zawsze bardzo pozytywnie wspominał o tym i mówił, że w porównaniu z pracą w kołchozie tam było lżej. Mówił jej, że dla niego jako 20-latka to było dobre doświadczenie w życiu. Tak że różnie bywa.
RE: Okrutny los weteranów wojennych Armii Radzieckiej.