Bardzo go lubię i uważam za naprawdę ciekawego współczesnego myśliciela, a przede wszystkim oratora - zdjęcie Petersona powinno widnieć w słowniku pod hasłem "charyzma". Odkryłem go pisząc magisterkę i jakieś było moje zdziwienie, gdy odkryłem że łączy on Junga ze współczesną psychologią empiryczną, czyli dokładnie to co sam robiłem w magisterce i coś, czego nie robi niemal żaden Jungista na świecie.
Peterson nie jest bez wad i za jedną z nich biorę zbytnie rozemocjonowanie w dyskusjach, które mam wrażenie czasem zniekształca mu trochę pole widzenia emotional bias. Mam też wrażenie, że jego krytyka postmodernizmu mogłaby być trochę bardziej wyrafinowana - operuje on strasznymi uogólnieniami i uproszczeniami i nie dziwię się, że jest za tgo krytykowany (nawet przez zwolenników). Jego anegdotyczny styl jest porywający, ale jednocześnie dosyć chaotyczny i mam wrażenie niespójny, używa pojęć w znaczeniu fenomenologicznym/pragmatycznym i często powoduje to problemy definicyjne.
Tak czy siak uważam, że jego przekaz jest pozytywny i overall przynosi więcej dobrego niż złego, a większość krytyki która na niego spada nie jest krytyką merytoryczną (oskarżanie o alt-right kogoś kto krytykuje identy politics i systemy autorytarne to absurd). Opiera się on na zweryfikowanej wiedzy psychologicznej, być może czasami przeskakująć zbyt bardzo i wyciągając zbyt łatwe wnioski z różnych danych, jednak póki nie robi tego w publikacji naukowej to jest to OK. Podoba mi się też to, że w dużej mierze zdaje on sobie sprawe ze swoich wad i wprost o nich mówi. Myślę że właśnie jego szczerość i całkowite "odkrycie się" jest tym, co sprawia, że tak przyciąga on ludzi. Więcej o nim już niedługo u mnie, gdyż będzie mi dane uczestniczyć w jego wykładzie, zamierzam też zrecenzować Self Authoring.
RE: [SYLWETKA] Jordan Peterson – anty-postmodernistyczny psycholog