Powrót do publikowania po przerwie wiąże się nieuniknienie z dwiema kwestiami. Nie wiem, co działo się tutaj, a i o tym, co u mnie, niewiele wiadomo.
Zwykle w takich sytuacjach moja uwaga skupiona była wokół tego, jak oddać tę „moją” część. I teraz mogłabym napisać o zakończonych studiach (żal, że odpowiednio nie podsumowałam tego w ramach cyklu...), pierwszych publikacjach, aktywnościach społecznych, nowych znajomościach i różnie rozumianym rozwoju. Dużo się działo – mogę stwierdzić, wbrew powszechnie panującej opinii, że rok 2020 był bardzo dobrym czasem. Wiem, wiem. W małej, prywatnej skali.
Ale jednak mam potrzebę wspomnienia o czymś innym. Najbardziej odczułam brak społeczności. Wyskoczyłam z obiegu, ale tu dalej się działo... Co? Pewnie zajmie mi trochę czasu, nim zacznę nadążać. Wcześniej czułam się trochę na uboczu, mniej związana. Traktowałam Hive trochę jak pamiętnik, nie wiadomo z jakiego powodu publikowany... Teraz – może po raz pierwszy – piszę ze świadomością odbiorców. Dostrzegłam i doceniłam wartość społeczności kształtowanej tutaj. Dlatego wracam z radością, nie mogąc się doczekać czytania, czym tu żyjecie :)
Dopiero napisanie tego uświadamia mi, jak wielkie zmiany musiało przynieść ostatnie pół roku. Ciekawe, jak będzie dalej.
A na razie chciałabym się Was spytać – pomożecie wrócić? Co najważniejszego wydarzyło się u Was i gdzie o tym przeczytać? Będę wdzięczna za wieści i linki w komentarzach, ułatwią mi wskoczenie w stare tryby.