Co za niespodzianka znaleźć na steemie post o swojej okolicy! Co do jeziorka to nie miałbym złudzeń. Powoli przyzwyczaimy się do tego, że jeziorka nie da się uratować i nikomu to nie będzie przeszkadzać. To tylko kwestia czasu. Próbę generalną mieliśmy wiosną, kiedy osuszano grunt pod budowę nowego osiedla przy Santockiej. Błyskawicznie (1-2 tygodnie) obniżyło to poziom wody w zamkniętej odnodze jeziorka na terenie rezerwatu pewnie co najmniej o 20-30 cm. Teraz jest tam kałuża. Za rok pewnie będzie bagno. Ale właśnie obrońcy jeziorka odnieśli sukces, bo powstała specjalna komisja, która się będzie zajmować tylko jego ochroną :) Przynajmniej komisyjnie stwierdzimy, że jeziorka nie dało się uratować. Acha, jeśli chodzi o zwierzęta, to przed rozpoczęciem budowy pojawiały się dziki, bobry, kuny. Można było je często spotkać. Teraz to się skończyło.
RE: 2019 09 29 Ostatnie Bastiony Zielonego Mokotowa część 2 - Jeziorko Czerniakowskie, Sadyba