Na szczęście NIE wywaliłam chociaż niewiele brakowało :(
Przeczytałam bowiem skład dżemu.... bo o dżem chodzi.
Na etykiecie wołowymi literami "100% truskawek ... i mniejszymi coś tam". Za 2,99, słoiczek prawie 300g.
No to fajnie, kupię sobie, nawet dwa bo nabyłam doskonały twaróg w wiaderku, po który pijechalam na drugi koniec miasta. Zjem z dżemem, kanapki...
Przeczytałam SKŁAD: 40% owoców na 100 gramów produktu!!!!! Czyli woda po truskawkach z pektynami.
Co było tymi mniejszymi literami? Z Lubelszczyzny :(
Czytajmy skład, zawsze.
Jutro zrobię sernik.
!