Pisałam już o tym, dlaczego warto jest łączyć produkty bogate w żelazo z innymi: bogatymi w witaminę C, z mięsem, ze źródłami skrobi opornej. Więcej o tym tu: https://steemit.com/polish/@anna.urbanska/zelazo-z-czym-je-jesc-aby-duzo-go-wchlonac
Dziś napiszę Wam trochę o tym, z czym nie warto łączyć produktów bogatych w żelazo.
Przypomnę najważniejszą informację potrzebną do zrozumienia tematu:
Są dwie formy żelaza: hemowe (Fe2+) – w mięsie i podrobach, dobrze się wchłania i niehemowe (Fe3+) – w roślinach, wchłania się znacznie gorzej.
TYCH SKŁADNIKÓW NIE ŁĄCZ RAZEM Z ŻELAZEM
Kwas fitynowy i żelazo
Kwas fitynowy jest związkiem naturalnie występującym w zbożach, roślinach strączkowych i nasionach. Ma on zdolność wiązania różnych metali (między innymi żelaza) w nierozpuszczalne związki kompleksowe. Przez to żelazo, ale też inne metale, także te szkodliwe, nie jest wchłonięte do organizmu, a wydalone. Ilość kwasu fitynowego w pożywieniu można zmniejszyć stosując moczenie, mielenie, kiełkowanie ziaren. Jest także możliwość stosowania specjalnego enzymu – fitazy, która rozkłada kwas fitynowy, tę metodę stosują niektórzy producenci mąk. Jeśli do posiłku doda się źródło witaminy C bądź mięso, można wyrównać niekorzystne działanie kwasu fitynowego. Już 30 mg witaminy C, na przykład plaster papryki, niweluje negatywny wpływ aż 58 mg kwasu fitynowego. Trzeba dodać, że duża część produktów bogatych w żelazo zawiera też kwas fitynowy (np. rośliny strączkowe, ziarna, orzechy).
Żelazo i polifenole
Polifenole to te związki, przez które polecane jest picie czerwonego wina, herbat, naparów z ziół, czy jedzenie warzyw, kakao i owoców. Są one bardzo zdrowe, to prawda, ale niekoniecznie powinniśmy je spożywać razem z pokarmami w których znajduje się żelazo. Polifenole, tak jak kwas fitynowy: wiążą i uniemożliwiają wchłonięcie żelaza tworząc z nim trudnorozpuszczalne związki kompleksowe. Najsilniejsze działanie hamujące wchłanianie ma tutaj czarna (szczególnie bogata w tianinę), ale tez zielona i miętowa herbata. Nie popijaj więc herbatą ani kawą posiłków, bo zmniejszasz znacząco ich wartość odżywczą. W ten sposób hamujesz przyswajanie nie tylko żelaza, ale też wapnia, magnezu i innych mikro- i makroelementów. Jak najbardziej herbaty i napary są za to wskazane między posiłkami, wtedy nie wywierają już negatywnego wpływu.
Wapń i żelazo
Wapń i żelazo „rywalizują” ze sobą o wchłonięcie. Jeśli skomponujemy posiłek tak, że znajdą się w nim te dwa pierwiastki w dużych ilościach, to wchłanianie żelaza zmniejszy się o 50% na korzyść wapnia. Jest to o tyle niekorzystne, że stosunkowo „łatwiej” jest dostarczyć odpowiedniej ilości wapnia niż żelaza, a niedobory wapnia są rzadsze niż niedobory żelaza. Warto planować posiłki tak, aby szczególnie bogate źródła tych pierwiastków nie znajdowały się tam razem. W praktyce oznacza to unikanie jedzenia produktów mlecznych i nabiału wraz z mięsem (ser i szynka na kanapce to nie najlepszy pomysł, jeśli zależy Ci na przyswojeniu żelaza z mięsa).
Na koniec jeszcze jedna bardzo ważna sprawa. Więcej żelaza nie zawsze znaczy lepiej. Zbyt duża podaż żelaza (szczególnie na skutek nieprzemyślanej suplementacji) zwiększa ilość wolnych rodników, a co za tym idzie może zwiększyć szansę zapadnięcia na niektóre nowotwory, czy choroby serca. Ważna jest odpowiednia podaż tego pierwiastka i utrzymanie w normach wskaźników takich jak: hemoglobina, hematokryt, ferrytyna, MCV, MCH, MCHC. Jeśli nigdy nie miałeś/ miałaś problemów z anemią to nie musisz stosować się do przedstawionych tutaj rad. Są one bardziej przydatne dla osób zmagających się z niskim poziomem żelaza lub mających problemy z dostarczeniem prawidłowiej ilości tego pierwiastka z dietą.
Dziękuję za przeczytanie! Dajcie znać, czy się podobało i jak zwykle- z chęcią odpowiem na dodatkowe pytania w komentarzach :)