Skoro Panu Słońce nie ufamy, to przecież chyba będzie emigracja? Forkiem, albo stworzeniem nowego blokczejna. Gdzieś się będziemy musieli przenieść, aby się oddzielić od tego, co Kim kupił - i w sumie ma prawo tego nie puścić.
Jeśli jak piszesz, "chodzi o społeczność, rzesze ludzi, którzy poświęcają swój czas i zaangażowanie dla platformy" to chyba przede wszystkim warto tę społeczność trzymać razem. Czyli: jak najmniej zmian, które podzieliłyby społeczność na tych co są za i tych co są przeciw danym zmianom. Innymi słowy, skupić się na usunięciu tego "konia trojańskiego", czyli funduszy steemit.inc, co miały być na rozwój, a po sprzedaży - grożą nam re-centralizacją (pod berłem króla Kima). Ale poza tym nic nie zmieniać, żebyśmy się nie podzielili. Rozumiem to.
Z drugiej strony: czy - jak chyba sugeruje - ten konkretny kryzys z Kimem - nie jest tylko ostrzeżeniem przed o wiele głębszym problemem? Mam na myśli bardziej generalną podatność STEMa na re-centralizację przez duży kapitał w sytuacji, kiedy siła głosów na witnesses zależy przede wszystkim od posiadanego SP.
Co z tego, że jakoś wybrniemy z konia trojańskiego, jeśli za chwilę inny Kim kupi 20% SP i ustanowi nowych "witnesses-marionetki"? Przy takiej - moim zdaniem bardziej długofalowej wizji - warto by zapytać, czy przy okazji przeprowadzki nie podjąć jednak tematu "rozwoju/ulepszeń governance"? Nie mówię o głosowaniu bezpośrednim (kazdy ma taką samą siłę głosu na witnesses niezależnie od SP), ale o jakiejś formie złagodzenia dominacji SP (inwestorów) w sferze władzy. Może ten głębszy problem warto też od razu spróbować rozwiązać, żebyśmy za rok albo dwa nie powtórzyli tego samego kryzysu?
Moje pytanie: czy "kapitał społeczny" (wypracowany na STEEMie i używany dla dobra społeczności) - który już i tak istnieje, bo to on przecież pozwolił na "odbicie" 9 stanowisk witnesses z rąk marionetek Kima - nie mógłby być wpisany w system sprawowania władzy na STEEMie wyraźniej i jakoś bardziej niezależnie od SP inwestorów (wypracowanego poza STEEMem i niekoniecznie używanego dla dobra społeczności)?
RE: Co się dzieje ze Steemem? #3