napisałeś "w każdej chwili możemy powiedzieć, że wolimy inną piaskownicę. I nie, nie znaczy to wcale, że cokolwiek tracimy, bo wartość jest po naszej stronie." Ale napisałeś też, że prawdopodobnie "nie wszyscy są po naszej stronie? No więc i pewnie nie cała wartość jest tu gdzie my".
Innymi słowy, jeśli dobrze rozumiem, dojdzie do podziałów w społeczności. Część zostanie przy Kimie. Część będzie chciała STEEMa bez Kima i bez jakichkolwiek zmian. Część bez Kima, ale ze zmianami (jak np. Koreańczyków usunięcie downvotes ). Jeszcze inna część przejdzie na nowy, zupełnie od zera postawiony blokczejn -a.
Czy to znaczy, że będą cztery blokczejny po-STEEM-owe? Co w tej sytuacji z postami rozumiem - będą na wszystkich czterech blokczejnach i każdy zdecyduje, gdzie chce kontynuować. Tak? Ale co ze środkami w STEEM na kontach autorów? Trzeba je będzie sobie przelać/wymienić na nowe środki kontach nowej odnogi blokczejna? (bo rozumiem, że środki jako takie zostaną na starym scentralizowanym blokczejnie, czyli Kimowym, bo przecież on w końcu dojdzie do 17 witnesses i przejmie kontrolę).
właśnie napisał post posługujący się kategoriami "us" (my), "our home" (nasz dom) i on także obawia się, że społeczność się rozleci...
RE: Co się dzieje ze Steemem? #3