Znamy już wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich. Warto je jednak zaprezentować w uczciwszy sposób.
Na poniższym obrazku wyniki poszczególnych kandydatów przedstawiłem jako procent uprawnionych do głosowania, nie jako odsetek oddanych głosów. Pamiętajmy, że nie wzięcie udziału w wyborach też jest decyzją. Jak dokładnie ją interpretować - to inna sprawa. Zapewne różni niegłosujący - wyborcy Niskiej Frekwencji - mieli odmienne motywacje dla swojej decyzji, ale to samo można powiedzieć o głosach oddanych na pozostałych kandydatów. Ktoś może uważać, że dany kandydat to wspaniały człowiek, któremu warto oddać władzę nad sobą, a ktoś inny stwierdzić, że to najmniej zły wybór spośród kilkunastu fatalnych, przed którymi został postawiony.
Nie po raz pierwszy zwyciężyła Niska Frekwencja - kandydatka, której zalety przedstawiałem w tym tekście sprzed lat. Moim zdaniem drugi najlepszy kandydat - Głosy Nieważne - zajął nie najgorszą ósmą pozycję, ale do ogromnego sukcesu Niskiej Frekwencji daleko.
Tradycyjnie zapraszam do głosowania na ten wpis (ale również na Niską Frekwencję), udostępniania i komentowania. Polecam również obserwowanie mojego profilu.
Moje inne posty, które mogą Cię zainteresować: