Dokładnie wiem o czym piszesz. Dzieci w pewnym wieku można formować jak plastelinę. Są miękkie, giętkie i można z nimi zrobić co chcesz. Widzę to po moim 9-letnim synu, który spędzając czas u ojca jest przemielony na wszystkie strony. Nie poznaję go jak wraca...
RE: Bez sił.