Wydaję mi się, że w kwestii jakości usług oferowanych przez podmioty powiązanych z polskimi kolejami, widać delikatną poprawę (albo tak mi się wydaję).
Kiedyś śpieszyłem się do Warszawy na spotkanie. Jechałem z Warki. Po 45 minutach, po których był planowany przyjazd pociągu, pojawił się komunikat, że pociąg relacji Skaryżysko Kamienna - Warszawa, przyjedzie z opóźnieniem około 2h :) Alternatywą było pojechanie autobusem. Na który bym zdążył, jakby komunikat pojawił się o właściwej porze.
RE: Przygody z PKP