O! iak wesołe nastały czasy!
w śliczną się barwę przybrały lasy,
Słońce się coraz wyżey pomyka,
Ledwo śnieg widać, lecz i ten znika.
Szumny Akwilon skrzydły mroźnemi
Gdzieś do Lapońskiey zaleciał ziemi,
A lekki Zefir, na białych Cugach
Po rozłożyftych sieie Kwiat smugach.
Słodki szum czynią, gdy wiatr powiewa,
Młodziuchnym liściem ozdobne Drzewa,
Gdziekolwiek poydziesz w wiosenne dzwonki
Kwilą piesktliwym głosem skowronki
Tu, wełno-nosnych Owiec drużyna
Swieźuchne trawy ząbkami ścina
Owdzie z wiernemi u nog Ogary,
Nadyma Pasterz juczne fuiary.
Wisła okowy zdarłszy warowne
Pędzi do Morza Statki ładowne,
Czeka Gospodarz, by mu za żyto
Brząknął Hollender Złotą kalitą.
Daley do Pługow, uprawiać Ziemie!
Daley do Wołow robocze Plemię!
Gdy nie zasieiem za dobrey chwili,
Przez całą Zimę, będziem pościli.
MAGAZYN WESOŁYCH I MORALNYCH ZABAW
CZYLI ZBIOR GŁADKICH WIERSZOW, DOWCIPNYCH POWIESCI, ZARTOW, ANEGDOTOW, ARYI, PIESNI SWIATOWYCH I INNYCH CIEKAWYCH WYDARZENIOW
W Wilnie 1812 Roku.
Tekst w domenie publicznej.