Widzę, że nikt nie skomentował przez pół roku. Wszystkich zamurowało :) Na moim blogu znajdziesz wiele o miłości i wierszy i postów. Zapraszam. Jestem ciekawa Twoich komentarzy. A co do kryzysu w związku, o którym piszesz to są dwa wyjścia. Albo odpowiedzą sobie na te pytania z serca i ich to wzmocni, albo z umysłu i pójdą za trendem rozwodowym w poszukiwaniu czegoś "lepszego". A jaki Ty napiszesz ciąg dalszy?
RE: Miłość...Prawdziwa Miłość ....czy istnieje ?