Przedwczoraj opublikowałem wpis, w którym opisałem zasady gry stworzonej specjalnie na polsko-ukraińskie. Na koniec poprosiłem o odgadnięcie zdania, które ułożyłem z kart widocznych na fotografii. No i okazało się, że jest z tego niezły ubaw, bo propozycje często były zaskakująco różne.
Ułożone przeze mnie zdanie brzmiało:
NOCĄ DOBRY KUCHARZ KUPUJE LAMĘ ŚPIEWAJĄCĄ O SZPITALU.
Tymczasem propozycje były następujące:
- Nocą dobry kucharz usiłuje butów szukać pod kolor.
- Kobietom dobrym kucharze usiłują buty sprzedawać na spotkaniu.
- Dzień dobry kucharzu, kupiłeś buty sprzedawane pod szpitalem?
- Dzień dobry, kucharz usiłował lamę sprzedawać pod szpitalem.
- Dniu dobremu miejsce odpowiada butem śpiewającym o dżemie.
- Dzień dobry, zeszyt kupiłem lamie, powtarzam, że spotkanie.
I tak oto zupełnie przypadkowo powstała alternatywna wersja Tentegesa. Zasady są proste. Jedna osoba bierze 12 kart i z 8 układa zdanie. Reszta graczy spisuje (na kartce) jak wg nich brzmi ułożone zdanie. Zwycięża ten, kto trafił więcej słów. W wersji hardkor można byłoby to połączyć z rysowaniem.
Nocą dobry kucharz kupuje lamę śpiewającą o szpitalu.
PS. Gramy dalej? Ktoś odgadnie zdanie ułożone na pierwszym zdjęciu?