Chyba już kiedyś pisałem, że niewykorzystane klocki zawsze mnie kuszą. I cóż, często im ulegam, rozbudowując teoretycznie zakończone już (i zachowane w blockchainie) projekty. Tak było i wczoraj... W konsekwencji obronna willa zyskała dodatkowe piętro.
Teoretycznie mogłaby ją teraz zająć moja gliniana armia ludzi-mańkutów i skutecznie bronić się przez inwazją goblinów. Niestety wiele figurek mogłoby tego oblężenia nie przeżyć, muszę więc najpierw dać ją do wypału...