Pozwolę sobie na kilka krytycznych uwag:
Wszyscy doskonale wiemy, że w takich sytuacjach prawda leży gdzieś pośrodku.
Śmiem twierdzić, że prawda nie leży pośrodku - współczesna nauka stoi na stanowisku, że spora dynamika zmian klimatu ma charakter antropogeniczny. Czy np. w przypadku przeciwników szczepień lub osób twierdzących, że Ziemia jest płaska również mamy stosować "prawdopośrodkizm", legitymizując tym samym ich poglądy jako równorzędne dla obecnego stanu wiedzy?
temperatura na Ziemi sięgała 22 stopni C (obecnie mamy około 15 stopni C). I co? Nic, nasza planeta wciąż istnieje.
To dość oczywiste, że termin "koniec świata" odnosi się raczej do końca ludzkości niż do faktycznego unicestwienia Ziemi (np. w wyniku "pożarcia" przez Słońce). Nie mówiąc już o tym, że w wyniku działalności człowieka pewne gatunki już zdążyły zaliczyć swój "koniec świata".
W ciągu ostatnich kilkunastu lat notujemy znaczne spowolnienie wzrostu średnich rocznych temperatur, a w niektórych regionach, np. północna Polska mamy nawet do czynienia z bardzo nikłą tendencją spadkową.
To nic nam nie mówi na temat globalnego ocieplenia, które określamy tym mianem właśnie ze względu na wzrost średniej temperatury dla całej planety. Czy wiesz, że w związku z trwającą od 3 lat suszą Kapsztad może stracić dostęp do wody pitnej? Czy słyszałeś o hipotezie dotyczącej możliwego wpływu suszy na niepokoje w Syrii, które przerodziły się w krwawą wojnę domową? Wreszcie, co z ludźmi zamieszkującymi obecnie wyspy Oceanii? Fakt, planeta przetrwa, ale czy uda się nam?
Wybacz, ale twierdzenie, że "prawda leży pośrodku" w przypadku zmian klimatycznych wywołanych działalnością człowieka, czy też podważanie wyników badań naukowych bez przedstawienia wiarygodnej analizy, która by im zaprzeczała, nasuwa przypuszczenie, że bagatelizujesz niezwykle poważną sprawę, w której wcale nie chodzi o dobre samopoczucie którejkolwiek ze stron sporu, a o życie - przede wszystkim tych najbiedniejszych i najsłabszych mieszkańców Ziemi.
RE: Czy człowiek jest częścią natury?