Jehowiacy biorą dużo zapisów z pisma dosłownie. Stąd bardzo łatwo można zakończyć dyskusję. Wystarczy zadać im pytanie:
"Ile osób pójdzie do nieba?"
W odpowiedzi powinniśmy usłyszeć świętą liczbę 144000 osób. W tym momencie kończymy dyskusję słowami:
"To po co robicie sobie konkurencję, próbując 'nawracać' innowierców?"
Jeśli zaś chodzi o gromadzenie danych osobowych, to ewentualnie w trakcie rozmowy z nimi można poruszyć tę kwestię. Wylegitymować delikwenta i jeśli będzie odpowiadać wymijająco zagrozić działaniami prawnymi. Innego wyjścia nie widzę.
RE: Świadkowie Jehowy gromadzą dane osobowe. PRAWO #13