Pisałem ostatnio o tym, że autentycznie istnieje coś takiego jak dyskryminacja mężczyzn. Dziś opiszę jakie są psychologiczne i kulturowe przyczyny tego zjawiska.
Gender empathy gap (luka empatii)
Jest to zjawisko polegające w skrócie na tym, że społeczeństwo przywiązuje większą uwagę do problemów i cierpień kobiet i dziewcząt niż do problemów i cierpień mężczyzn i chłopców.
Czyli np. ciągle słyszymy o tym, że trzeba walczyć z przemocą wobec kobiet, wspierać kobiety na rynku pracy i w edukacji itp., powstaje w tym celu wiele kampanii, programów rządowych, organizacji pozarządowych itd.
Jednocześnie notorycznie pomija się problemy dotyczące mężczyzn, takie jak ich nadreprezentacja wśród samobójców, osób bezdomnych, ofiar wypadków śmiertelnych w pracy, ofiar gwałtownej śmierci, wojen, czy osób fałszywie oskarżonych, problem dyskryminacji ojców i wiele innych. Często zapomina się również, że mężczyzna również może być ofiarą przemocy domowej albo gwałtu.
Kiedy wśród ofiar jakiegoś tragicznego zdarzenia są kobiety i dziewczęta, ich płeć zostaje podkreślona w medialnych newsach. Dokładnie odwrotnie dzieje się kiedy wśród ofiar mamy mężczyzn i chłopców. Wówczas po prostu pisze się, że zginęli czy zostali zranieni "ludzie", "obywatele", "mieszkańcy".
Zjawisko luki empatii bardzo dobrze opisuje poniżej prof. Janice Fiamengo z Uniwersytetu Ottawy:
Przyczyny tego zjawiska i jak można mu zaradzić?
Tak jak było powiedziane na filmie z Janice Fiamengo przyczyny są głównie natury psychologicznej i kulturowej. Kobiety są postrzegane jako słabsze, a krzywda osób słabszych jest szybciej zauważana i wzbudza w ludziach większe emocje. Dochodzi do tego spuścizna kulturowa z dawnych czasów ("najpierw kobiety i dzieci"). Częściowo swoje dołożyły również feministki, które często przedstawiają sytuację bardzo zero-jedynkowo, jakby kobiety były zawsze ofiarami, a mężczyźni sprawcami tego co złe. Tu polecam również bardzo dobre video na ten temat z Karen Straughan:
I wreszcie. Jak można temu zaradzić? Przede wszystkim trzeba zdać sobie sprawę z istnienia tego zjawiska, potrafić je dostrzec. Tylko wtedy będziemy mogli, jak to określiła Janice Fiamengo "zamknąć tę lukę empatii płci".