Od niedawna przerzuciłem się na wina i postanowiłem zrobić pierwszy raz grzane wino. Czytając przepisy na internecie żaden nie przypadł mi do gustu ze wzgęldu na brak niektórych składników nadających charakter. Pierwszy przyrządzenie grzanego wina nie mogę zaliczyć do udanych, gdyż doprowadziłem do wrzenia co jest błędem. Natomiast dzisiejsza próba zakończyła się sukcesem.
Co tu dużo opisywać zaczęło się od kupienia wina najlepiej z Biedronki bo są tam tanie ( i nie mam na myśli Amareny czy beczkowego) :D. Mój wybór padł na Zbójeckie Grzane które jest dedykowane do robienia grzanego wina, smak korzenny został moim wyborem. (również widziałem smak malinowy).
Samo przygotowanie jest banalnie proste wlewamy winko do szklanki, a następnie do garnuszka. Zostawiamy na małym ogniu ciągle mieszając. Jeśli korzystamy z zwykłego wina można dodać przyprawy do grzańca, które można kupić w sklepie spożywczym. Jeśli winko ma preferowaną przez nas temperaturę przelewamy do szklaneczki dodajemy plaster pomarańczy, można również dodać kilka goździków. W ten oto sposób mamy cudowny rozgrzewający napój, który zainspirował mnie do napisania tego postu. Mam nadzieję, że sami spróbujecie i się przekonacie :D