Ja zawsze najpierw gotuję jajka, dodaję je pokrojone na ćwiartki do miski. No i zawsze dodaję ryżu zamiast ziemniaków. Choć z ryżem miewam problemy, czasem mi chochla stoi pionowo w garnku. :D
Ale szczawiowa to coś, co muszę zjeść przynajmniej raz na dwa miesiące. A w przedszkolu nie lubiłem. Wiele się zmienia z wiekiem, do niektórych smaków najwyraźniej trzeba dorosnąć. ;)
RE: Szczawiowa