Cześć
Jestem i pragnę przywitać wszystkich Steemian z wielką radością. Tym większą, że już od dłuższego czasu nosiłem się z zamiarem dołączenia do Waszej – teraz już i Naszej :) – społeczności. I o to w końcu – wielkie WOW – udało się!
Od kilku już dni nieśmiało krążę po portalu, próbuję poznać zasady, którymi się rządzi, czytam posty i artykuły, wystawiam komentarze i daję – jakbym to kiedyś ujął – „łapki w górę” (wiem, wiem – upvote). Stąd, krótko mówiąc, „obwąchuję temat”, uzyskuję pierwsze, życzliwe odpowiedzi i jeszcze bardziej cieszę się z tego, że w końcu tu dotarłem.
No dobrze…
Trochę o mnie
Po tych och’ach, ach’ach i przymilach’ach przejdę, pozwólcie moi drodzy, do krótkiego „sprofilowania” mojej osoby. Otóż lat mam 38. Mam też żonę. Ale pochwalić się mogę dopiero tym, że mam również dwuletniego, cudownego synka – trzpiot, gaduła, radość nieziemska.
Z wykształcenia jestem mgr filozofii, ale pracuję w zgoła innej branży – logistycznej, a dokładnie w dystrybucji. I choć w pamięci już niemal wszystko się pozacierało, czego na studiach żem się uczył, to przynajmniej nawyki myślowe, ba (!) – zamysł filozoficzny, na szczęście we mnie pozostały (choć to bardziej z przyrodzenia, niż z wykształcenia).
Jestem zatwardziałym piwoszem, uwielbiam rozmawiać z ludźmi, śmiać się i podróżować. Kocham góry. Na tyle, że niezwykle często chadzam po nich sam, bo, jak w to wierzę, inna jest ich recepcja oraz, a w to to już głęboko wierzę, kształtują charakter.
Jestem człowiekiem wielu pasji. Tak wielu, że gdyby nie kończyło się to zwykle na moim słomianym zapale, to z pewnością byłbym człowiekiem renesansu ;)
Wierzę w dobro – nie w religie, w zasadę wzajemności oraz ciągłą potrzebę rozwoju.
W chwili obecnej, a trwa to już ponad rok (mój rekord, jeśli chodzi o ścieranie się pasji z wątłym zapałem), najskuteczniej moją uwagę przykuwają kryptowaluty.
A odkąd poznałem określenie cyfrowy nomad (jakiś miesiąc temu), odtąd marzę o tym, by stać się jednym z nich. No a jako, że cele powinno stawiać się sobie ponad miarę, to nie ukrywam, że bardzo bardzo bardzo chciałbym nauczyć się programowania. Nawet mam w tej materii już dwa, moim zdaniem, znaczące dokonania:
- wybrałem język, którego chcę się uczyć,
- zainstalowałem PyCharm’a ;)
Oki-doki, kończąc o sobie, bo z opowiadania przechodzę do perorowania (a to męczące bywa), bardzo mocno podoba mi się idea Steemit’a, więc chciałbym w niej nieco się zanurzyć, a nawet od czasu do czasu coś od siebie dodać.
Czym będę się zajmował
Teraz, zgodnie z konwenansami panującymi pod rządami hashtag’u introduceyourself, przechodzę do określenia, czym mam zamiar się zajmować i jakie treści propagować…
Będę szczery – jeszcze nie wiem dokąd zaprowadzi mnie ta ścieżyna, na którą właśnie wstępuję. Wiem natomiast, że chciałbym wystartować z okolic #pl-kryptowaluty, #pl-blog bądź #pl-artykuly. Nęci mnie nieco odwiedzić okolice #pl-felieton, ale muszę wpierw nabrać wprawy, gdyż nie mam żadnego warsztatu literackiego.
Ponadto za równie ciekawe tematy uważam te, które wiążą się z rozwojem (i to nie tylko osobistym), psychologią, historią, podróżami, humanizmem, itp. No i te cyfrowe nomadztwo – fiu fiu, nęci nęci! Natomiast jak to będzie w praktyce, to czas pokaże, choć już teraz podejrzewam, że tak naprawdę będę zajmował się tym, co w danej chwili mnie zaintryguje. Taki już jestem.
I jedyne, czego obawiam się rozpoczynając swą przygodę ze Steemit’em, to brak wystarczającej ilości czasu na to, abym mógł zaglądać tu tak często, jak bym tego sobie życzył, co z kolei może mieć negatywny wpływ na rozległość mej spuścizny literackiej ;)
Niemniej jednak raz jeszcze gorąco pozdrawiam wszystkich Steemian i mam nadzieję, że uda Nam się wspólnie tworzyć polski Steemit na takim poziomie, że reszta świata zapragnie uczyć się języka polskiego :)