Witam wszystkich!
Dzisiejszy trening góry ciała na którym atakowałem swój rekord w wyciskaniu na skosie dodatnim.
Dziennik:
Wyciskanie skos - Ogromna poprawa z 90x3 na 90x6 ( jestem mega zadowolony z tego wyniku)
Drążek - już zaczyna być ciężko bo "brzuszek" rośnie haha
Barki wyciskanie - Ciężko z wiadomych względów po skosie
Wiosło - 100 kg już sprawiło problemy, robione bez pasa!
Łapki - byle coś zrobić a się nie przerobić :P
Kaloryka ok 3300-3500 kcal, jest co zjeść w ciągu dnia na tej kaloryce!
Myślę może nad jakimś "vlogiem" co tydzień z opisem treningu czy ogólnie dieta, odczucia i etc. Montować jakieś główne serie robocze i co tam słychać. Tylko jeszcze jak to będzie kogoś interesować i nasze Polskie grono da pozytywną odpowiedź na to co równa się z mobilizacją by jednak coś kręcić i z biegiem tygodni nabierać doświadczenia by to wszystko "zgrabniej" wyglądało, słuchało się!