Przy czynieniu zwyczajnych ofiar, Wirszajt 157) kładł na talerzu kawałek chleba i stawił czaszę piwa, a obniósłszy trzy razy talerz około stołu, obracał się ku ofiarnikowi stojącemu przy posągu jakiegokolwiek bożka, lub przy drzewie świętem; jadł chleb, brał zębami czaszę za brzeg, nie dotykając rękami, i pił. Wypiwszy piwo, spuszczał głowę i potém silnie zębami rzucał czarę tak, aby przez jego głowę przeleciała, lud zaś powinien był koniecznie złapać ją na powietrzu. To się powtarzało za każdym razem, kiedy tylko składano ofiary.
/157/ Wirszajtosy, byli to starcy znający modlitwy, które się odmawiały przy składaniu ofiar. Oni niekiedy w czasie ich nieobecności, zastępowali miejsce Wejdalotów. Podczas uroczystości, kładli na głowę swoję wieńce, równie jak i kapłani, i opasywali się białym pasem. (Dzieje star. Nar. Lit. T. Narbutta t. I, str. 258).
Poprzednia część: Starożytne obrzędy, zwyczaje obyczaje itd.