Jeśli jesteś tak wrażliwa jak zostało w tym wpisie opisane to wiedz dziewczyno, że to jest dar. Fakt może być to uciążliwe, a nawet niebezpieczne (o czym możemy pogadać prywatnie) ale uważam, że jak z każdy superbohater może stać się antybohaterem tak samo ty masz moc emocji (a co za tym idzie empatii), którą możesz zmienić nie jedno życie ludzkie. Nieodczuwanie emocji nie jest niczym przyjemnym (dla otoczenia bo dla psychopaty/socjopaty/narcyza to jest wielka radość z bawienia się otoczeniem na ich koszt) bo właśnie one stanowią integralną część rdzenia naszego człowieczeństwa.
RE: Myśli i uczucia...zbyt mocno, zbyt głośno.