Zdrowy organizm fakt, całkiem dobrze sobie radzi. Jeśli jednak dieta jest bardzo zła przez długie lata, w organizmie mogą zalegać różne toksyny, bakterie, grzyby. Niektórzy mogą mieć przerost grzybów candida, pasożyty i w ogóle. Oczyszczanie to nie jest żaden mit. Mówię to w oparciu o doświadczenia moich realnych znajomych, internetowych i osobiste. Sam przechodziłem trudną drogę z tym związaną. Miałem tak przeładowany organizm, że mój organizm nie radził sobie nawet z delikatnymi sposobami oczyszczania. Moja wątroba odmawiała posłuszeństwa. Zdrowa wątroba, będzie spełniać funkcję, poradzi sobie. Nie ma to jednak odniesienia do tych chorych wątróbek. Nie jeden się już przekonał, tak jak i ja. Zresztą to zwykła nauka :) Także, coś takiego jest. Sam sobie tak nabiłem guza :) Potem zadbałem o wątrobę i dopiero potem cała reszta terapii poszła o wiele łatwiej. Sam na własnym ciele, obserwowałem - co z niego może wyjść. Wielu ludzi dookoła mnie też to obserwuje. No ale do tego, potrzeba doświadczenia i obserwacji. Nie zmuszam Cię do wiary, w to że tak jest. Ja wiem, że wiele rzeczy nie wyjdzie z organizmu bez odpowiedniej pomocy naszej z zewnątrz. Poza tym wielu lekarzy o tym mówi i pisze książki. Proszę posłuchać na youtube dr. hubertczerniak TV. Poza tym techniki oczyszczania funkcjonują od bardzo wielu lat. Także można uruchomić atomówkę, obciążyć mocno wątrobę tak jak i ja to zrobiłem. Szanuję Pana zdanie, ale jednak ja i wielu ludzi doświadczamy tego na żywo, nie tylko w teorii. Więc nie ma tu mowy nawet o wierze, dla osób które to obserwują, widzą i czują, wielkie oczyszczanie to fakty. Zgodzę się z tym jednak, że moda - oczyść się w mig, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki - kłamią. Gdyby to było nieszkodliwe, to pół biedy. Ludzie by tylko i wyłącznie tracili pieniądze. Niektórzy zaczynają się czuć jeszcze gorzej i nie wiedzą o co chodzi. Jeśli nie trafią na mądrego lekarza, a będą bardziej wprowadzani w błąd i w jeszcze nowsze techniki, to jeszcze bardziej mogą komplikować swój zły stan.
RE: Najpierw dieta, reszta później