Na obrzeżach Kopenhagii w Danii, znajduje się niesamowita przyrodnicza perełka - park leśny Jægersborg Dyrehave, zwany też parkiem jeleni. Mieszkają tam trzy gatunki z rodziny jeleniowatych: jelenie szlachetne, daniele zwyczajne i jelenie wschodnie. Można je zobaczyć z bliska, pamiętając o zachowaniu odpowiednich środków bezpieczeństwa, bo to jednak dzikie zwierzęta.
Tereny te są popularne wśród Duńczyków. Miejscowi organizują tu pikniki, jeżdżą na rowerach albo przychodzą popatrzeć na zwierzęta. Dla mnie niesamowite wrażenie zrobiło obserwowanie danieli leżących w wysokiej trawie, leniwie pałaszujących jedzenie, którego mają dookoła pod dostatkiem. Takie przyjemne slow life w zwierzęcym wydaniu.
Ten daniel wg mnie wygląda trochę tak, jakby za pomocą swojej miny chciał zakomunikować: "O, jak mi dobrze!", "jakie pyszne jedzonko"... ;) A Wam z czym się kojarzy jego mina?
A ten, tym razem - jeleń budzi mój respekt. Przyznam, że nie czułam się pewnie znajdując się w pobliżu tak silnych, dużych dzikich zwierząt posiadających ostre poroża. Czasami, w przeszłości widziałam jelenie w lesie, gdzieś w oddali. Tu mogłabym podejść do nich tak blisko jak chciałam, ale one również. Nic nas nie oddzielało. We wrześniu i październiku odbywa się rykowisko jeleni, czyli rywalizacja o dominację na tym terytorium i o łanie. W tym czasie należy utrzymywać dystans do zwierząt, aby nie stać się potencjalnym rywalem byka.
Pięknie, szczególnie wieczorem wyglądał tutejszy zamek stojący na wzgórzu. Od kilku okien w zamku odbijało się światło, a nad trawiastymi terenami tworzyła się lekka mgła. Taka sceneria i stada zwierząt stanowiły zachwycające połączenie.
Na tym zdjęciu możecie zobaczyć jak blisko ścieżki rowerowej podchodzą zwierzęta i jak swobodnie się czują, mimo, że obok nich co jakiś czas pojawiają się ludzie.
Jeżeli ktoś lubi "chodzić za potrzebą" w krzaki, powinien uważać, jelenie siedzą również w bardziej zacienionych miejscach i czasami może być trudno je zauważyć ;)
View this post on TravelFeed for the best experience.