Po przymrozkach, najczęściej w okolicach Nowego Roku, wybieram się na spacer, aby zebrać owoce dzikiej róży.
Takie przemarznięte, miękkie.
Właśnie takie są najlepsze na pyszny koncentrat różany.
Zalany alkoholami i miodem to rozkosz dla podniebienia.
Na zimowe wzmocnienie! :)
Eliksir z owoców dzikiej róży
1,5 l słoik owoców dzikiej róży
250 ml wódki/brązowego rumu
250 ml spirytusu
2-3 łyżki miodu
Pełny słoik owoców dzikiej róży zalać alkoholami i odstawić w ciemne miejsce na ok. 2-3 tyg.
Po tym czasie dodać miód, wstrząsnąć i odstawić na kolejny tydzień.
Po tym czasie przepuścić wszystko przez wyciskarkę wolnoobrotową.
Jeśli nalewka będzie za gęsta (ma być jak ajerkoniak) należy dolać wódki.
Przelać do butelki.
Przechowywać w lodówce do 2 mcy.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa i moją własnością.
Przepisy również są autorskie, jeśli jest inaczej, zawierają wzmiankę o źródle.
Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie.