Wklepałem pytanie o umowę podpisaną przez Lidla w dwa modele językowe (Grok, Dżemini) i oba twierdzą, że takie umowy są utajnione i zwykły człowiek nie ma do nich dostępu. Ciekawe, czyżby ktoś zrobił, w zasadzie nielegalny, przeciek?
Dlatego mówiłem, by mnie nie łapać za słówka, bo nie pamiętam jego treści, ale lidl miał w niej wyraźnie dominującą rolę i komentarze ludzi były typu: No co za przypadek! Screen i link był na wykopie. To nie była jakaś strona o dyskusyjnej renomie, jak bankier, czy inn.pl. Zresztą, Lidl był już przygotowany wcześniej (czym się chwalił, również w reklamach np na YT) i jest wiodący na tym rynku.
U mnie woda schodzi mniej więcej tak samo, jak mieszkałem sam, co teraz ze swoją. 2 litry wody i trochę kawy. W domu kupujemy póki co bez kaucji - bystry zdrój i mocny gaz.
RE: Moja pierwsza przygoda z butelkomatem.