🇵🇱
Easy dzień po starcie.
Niby tylko 40 minut, ale organizm jeszcze czuł niedzielę. Tempo spokojne, tętno pod kontrolą, ale bez tego luzu i flow, które powinno się pojawić na takim biegu.
Trzymałem się jednak planu, bez szarpania, bez gonienia liczb — po prostu robota regeneracyjna. Na końcu przebieżki, żeby lekko pobudzić nogę i przypomnieć jej rytm. Nic wielkiego, ale dokładnie to, co trzeba w tym miejscu przygotowań.
🇬🇧
Easy run the day after the race.
Just 40 minutes on paper, but the body still felt Sunday. Pace was relaxed, heart rate under control, yet without that lightness and flow you expect on an easy day.
I stuck to the plan anyway — no forcing, no chasing numbers, just proper recovery work. Finished with a few strides to wake the legs up and bring back the rhythm. Nothing spectacular, but exactly what’s needed at this stage.
🇵🇱
Ten bieg pokazał jedną rzecz — zmęczenie nie zawsze widać w tętnie.
Niby wszystko się zgadzało, zakres trzymany, a odczucia zupełnie inne. Brak energii, cięższa noga, głowa też nie do końca „w trybie biegania”. I to jest ważna lekcja — czasem trzeba zaufać ciału bardziej niż cyfrom. Easy ma być easy, nawet jeśli nie czuć tego mentalnie.
Dzień na podtrzymanie, nie na budowanie formy.
🇬🇧
This run showed one important thing — fatigue doesn’t always show up in heart rate.
Numbers looked fine, zones were correct, but the feeling was completely different. Low energy, heavier legs, and the mind not fully in running mode. That’s a key lesson — sometimes you need to trust your body more than the data. Easy should stay easy, even if it doesn’t feel that way mentally.
A day for maintenance, not performance.
🇵🇱
Po biegu temat jedzenia — tutaj już pełna kontrola.
Kalorie domknięte, białko wysoko, regeneracja zabezpieczona. Węgle lekko ponad, ale przy tym poziomie aktywności to nie problem. Najważniejsze, że organizm dostał to, czego potrzebuje po wysiłku.
Bez kombinowania, bez głodzenia — paliwo musi się zgadzać, żeby forma szła do przodu.
🇬🇧
Post-run nutrition was on point.
Calories controlled, protein high, recovery covered. Carbs slightly above target, but with this level of activity it’s not an issue. The key is giving the body what it needs after effort.
No overthinking, no underfueling — proper fuel is what drives progress forward.
🇵🇱
Na koniec mała ciekawostka — według MyFitnessPal, jeśli każdy dzień będzie wyglądał tak jak ten, za 5 tygodni zobaczę 74 kg 😉
Brzmi dobrze, ale wiadomo — to tylko liczby i symulacja. Najważniejsze, że wszystko idzie w dobrym kierunku: trening trzymany, jedzenie ogarnięte, regeneracja dopilnowana.
Reszta zrobi się sama.
🇬🇧
And a small fun fact to finish — according to MyFitnessPal, if every day looks like this one, I’ll be at 74 kg in 5 weeks 😉.
Sounds nice, but it’s still just numbers and a prediction. What really matters is that everything is moving in the right direction: training on point, nutrition dialed in, recovery taken care of.
The rest will follow.
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io