Ech, zamarzyło mi się AI od Hive, które zbierało by wiedzę z wpisów opublikowanych na ~hive.blog i na ich podstawie tworzyło by treści. Do tego co miesięczne wynagrodzenie dla autorów których treści były najbardziej potrzebne - na podobnych zasadach jak teraz za wpis. Trochę jak Zaiks, gdzie można czerpać zyski z przeboju bez okresu 7 dni od premiery.
Teraz tworzenie treści to trochę bycie darmowym narzędziem dla kogoś, takim młotkiem, którym nie wiadomo kto stuka i po co.
RE: Strzyża i chmury nad kondycją hive i internetu