Sezon na papryki, wiec dziś zagościła na obiad.
Bardzo łatwy obiad, a syn stwierdził, ze lepszy niż gołąbki.
Przy okazji gdy robiłam gołąbki zrobiłam z reszty mięsa kilka papryk faszerowanych.
Mieso zmielić, ryż ugotować, przesmażyć cebulę. Wszystko wymieszać , doprawić i gotowe.
Duszę w garnku, trochę margaryny i jak są miękkie to je podsmażam.
Do tego sos czosnkowy.
Śmietana kwaśna, jogurt grecki, trochę majonezu kieleckiego, czosnek zmiazdżony, troche soli cukru, octu i przypraw prowensalskich.
Sos jest hitem w pewnym bistro😉
Całość posypać serem bursztyn.
Można też zrobić w piekarniku.