W piątek w moim domu rodzinnym zawsze był postny obiad. Śledź moczony w wodzie z octem i z cebulą( nie mogłam tego widzieć)
Żur, który bardzo lubię i sama robię. Mój syn mówi na mnie "baba żur"🤣.
Trzeci piątkowy zestaw to była kiszka(zsiadłe mleko) i jajko.
Ten obiad bardzo lubię.
Wystarczy ugotować młode ziemniaki, posypać koperkiem z ogródka.
Usmażyć jajko ( od kur od tego gościa) , koniecznie na swojskim smalcu.
Do dekoracji polecam użyć własnej rukoli.
Bardzo lubię rukolę, kupowałam z różnych firm. Czasami były mokre, podgnite i nie nadawały się do jedzenia. Cena tego zielska nie jest niska. W tamtym roku zasiałam rukolę. Jestem zachwycona, ma niesamowity smak, bardzo się rozrasta. Jest wieloletnia. Polecam wszystkim , by nie kupowali rukoli tylko posiali w ogrodzie lub w domiczkach.
Mam zawsze świeże listki i nie produkuje plastkowych śmieci.
Zwykły obiad, ugotowany w parę minut , pyszny i zdrowy.
Ważne, by kupować wartościowe produkty.
Warto poszukać kogoś , kto ma kury i zapytać czy możemy od niego "brać"
Możemy dla tej osoby zbierać suchy chleb.
Zsiadłe mleko, też czasami robię sama, gdy mam dobre mleko. Zastąpić możemy je kefirem lub maślanką.
Mój dziadek dożył w dobrym zdrowiu 102 lata. Jadł zawsze bardzo proste jedzenie.
Wszystkim polecam mój obiad w piątek.🐓🥚🐔