Hala fabryczna
Wyobraźcie sobie, że stoicie na wielkiej hali, pełnej klocków. Kolorowe pudełka, zestawy tematyczne, specjalne elementy. Każdy z nas choć raz w życiu budował z klocków — coś małego, coś większego, czasem coś kompletnie własnego, czasem według instrukcji. Ale… zatrzymajmy się na chwilę i pomyślmy — po co w ogóle budujemy? W harcerstwie to pytanie też pada — po co to wszystko? Mundury, zbiórki, ogniska, zadania, wyjazdy, cała ta praca z ludźmi? I tak jak z klockami — nie chodzi tylko o to, żeby „coś było” i żeby się nie rozpadło. W harcerstwie budujemy, bo mamy cel, który wykracza daleko poza nas samych.
DLACZEGO TO ROBIMY?
Po to, by zmieniać świat. By ten świat, po nas, był lepszy. By ludzie byli odpowiedzialniejsi, bardziej samodzielni, bardziej świadomi. To nie jest efekt jednej zbiórki czy jednego obozu — to efekt budowania latami, przesuwając to jak świat się zachowuje, pokolenie po pokoleniu. To nasz nadrzędny cel, cel skautingu i harcerstwa. Mówią o tym nasze dokumenty. (tutaj przeczytaj zał. 3B)
I teraz zobaczcie — klocków jest na świecie mnóstwo. Ale my nie budujemy z byle czego. W ZHP mamy swój brand, swoje pudełko, swoją instrukcję. To konkretna MARKA — nasza wersja budowania. Mamy określone klocki, konkretne zestawy, system, który rozumiemy i rozwijamy. To jest nasz harcerski system wychowawczy, w wydaniu naszej organizacji.
CO ROBIMY w ZHP?
Na to pytanie odpowiada nam Misja ZHP: wychowywanie młodego człowieka, czyli wspieranie go we wszechstronnym rozwoju i kształtowaniu charakteru przez stawianie wyzwań. Tak, jak budujesz z klocków coraz bardziej złożone rzeczy, tak w harcerstwie stawiamy ludziom wyzwania, żeby rośli w siłę, w charakter, w umiejętności. To nasza Misja — wspierać rozwój młodego człowieka. Ale każdy, kto próbował zbudować coś z klocków wie, że nie wystarczy mieć pomysł.
Są ZASADY.
Musisz znać podstawowe reguły — nie możesz budować wbrew grawitacji, nie możesz ignorować stabilności. W harcerstwie mamy własne Zasady harcerskiego wychowania: służba, braterstwo, samodoskonalenie. A z czego dokładnie budujemy? Klocki mają swój WZORZEC: klocek ma swoje ścianki, zaczepy, gładkie powierzchnie. Tak samo w harcerstwie mamy stałe elementy metody: Prawo i Przyrzeczenie, uczenie przez działanie, stale doskonalony i stymulujący program, system małych grup. To uniwersalny wzorzec, który musi zawsze wystąpić.
Ale samo to, że masz klocki, nie wystarczy. Wiecie, jak to jest, gdy połączenia są słabe? Budujesz wieżę, podnosisz ją — a ona się rozlatuje. Potrzebujemy też wiedzieć JAK SIĘ ŁĄCZĄ te klocki. W harcerstwie są to cechy metody — system kliknięcia. Dobrowolność, pozytywność, pośredniość, wzajemność oddziaływań, świadomość celów, indywidualność, naturalność. Ale sam sposób nie wystarczy. Trzeba przecież wiedzieć W JAKIEJ KOLEJNOŚCI łączymy poszczególne klocki. Jest to program — czyli plan krok po kroku, jak budować: co po czym, w jakim tempie, jak łączyć działania w jedną całość. Dzięki temu nie jest to chaos, tylko dobrze zaplanowana praca.
Ale, żeby naprawdę budować, trzeba mieć materiał. Sam pomysł, sama instrukcja to za mało.
Z CZEGO DOKŁADNIE BUDUJEMY?
Tu wchodzą Instrumenty metodyczne — nasze konkretne klocki: sprawności, stopnie, tropy, zadania zespołowe. Każdy z tych elementów ma swój kształt, kolor, funkcję. Dzięki nim nasza konstrukcja nie jest teoretyczna — staje się realna, namacalna, żywa. Możesz korzystać z podstawowych klocków (jest ich naprawdę dużo, różnych rodzajów, funkcji i kolorów), ale jeżeli czegoś Ci brakuje, zawsze… możesz zaprojektować swój własny klocek, który będzie pasował do systemu. Lub, jeśli chcesz, możesz sięgnąć po gotowe zestawy, takie jak propozycje programowe. To pudełko z gotowcem — wyciągasz, masz instrukcję, zestaw klocków, zaczynasz budować według sprawdzonego schematu.
Dlatego właśnie tak istotna jest rola BUDUJĄCEGO, drużynowego: instruktora który świadomie buduje na podstawie planu, który zna klocki i który wie co robi. Może czasem eksperymentować, czasem dodać coś w ferworze kreatywności. Nie powinien jednak zapominać o tym co robi, i po co to robi. Pamiętajcie też— choć zestawy się różnią, choć każdy z nas może budować trochę inaczej, idea jest wspólna: budujemy tak, żeby każdy miał szansę się rozwinąć, a dzięki temu by świat — choć odrobinę — stał się lepszy. Bo harcerstwo to nie jest przypadkowa zabawa klockami. To budowanie tu i teraz, z myślą o przyszłości.
Poprzednio
Poprzednio w serii około-harcerskiej:
#68 Gawęda o przybyszu
#59 Narzędziownik drużynowego - czyli jak programować harcerstwo [recenzja]
#58 Stosowanie metody harcerskiej w drużynie harcerzy [recenzja]
#54 Zielony dziennik - czyli czego można uczyć się od adepta leśnej mądrości
#37 Być jak żubr - czyli o Muzeum i Centrum Ruchu Harcerskiego
#20 Realschönheit - czyli jak malowniczość i piękno mogą służyć wychowaniu
#19 Jak być kosmitą - czyli o obcości, po raz drugi
#16 Jak stać się kosmitą - czyli o obcości, po raz pierwszy
#13 A ja wolę wolno - czyli o naturalności wędrówki
#12 Doświadczaj - czyli o wychowaniu wspomaganym LXD
#10 Lean Scouting - czyli zarządzanie szyszkoidalne (część druga)
#7 Lean Scouting - czyli szczupłe działanie w gęstym lesie (część pierwsza)
#1 Rzeczpospolita Harcerska - czyli jak przez bieganie po lesie w krótkich spodenkach wykuwa się demokrację
W tym sezonie
Zobaczmy:
- Jest stosik ksiązek przeczytanych, a niezrecenzowanych.
- Było też kilka podróży, które warto zreferować.
- Może warto byłoby wgryźć się w Aragorna i Gandalfa, skoro już o nich wspomniałem w #75...