Przecież każdy pije tyle ile mu z reguły potrzeba. Człowiek sam to czuje. A patrzenie w zegarek i picie według jakiegoś schematu nie ma najmniejszego sensu. Z wodą też można przesadzić. Najgorzej jest jak idziesz w miejsce w którym nie ma wody i takim sposobem łatwo jest sie odwodnić .
RE: Najtańszy „suplement” diety, bez którego ani rusz!