Czasami nie chce mi się przygotowywać zaczynu, czasami zapominam, czasami zasypiam przy szklaneczce jakiegoś napoju ;) Wtedy trzeba coś na szybko wykombinować. Zrobienie tego chleba planowałem jakiś czas ale nigdy nie było okazji. No i pykło - zasnąłem i nie miałem zaczynu na chleb na zakwasie.
Więc do dzieła. Ten chleb to chleb bez zaczynu, bez zakwasu; robiony na samych drożdżach. Jest pyszny, lekko słodki dzięki dodatkowi miodu, płatków owsianych i mleka.
Wszystkie składniki mieszamy jednocześnie ze sobą
Skład
- mąka chlebowa pszenna 680g
- mąka pszenna razowa 230g
- płatki owsiane 150g
- woda 560-570g
- mleko 100g
- miód 70g (3 łyżki stołowe)
- olej roślinny najlepiej rzepakowy bo najzdrowszy
- sól 20g
- drożdże 5g instant
Przygotowanie
Mieszanie
Płatki owsiane zalewamy wodą i czekamy 20 minut aż namokną i będą miękkie.
Dodajemy resztę składników do miski. MIeszamy na pierwszej prędkości delikatnie przez 3 minuty aby składniki się połączyły, potem wrzucamy drugi bieg i mieszamy kolejne 3-4 minuty.
Ciasto powinno być średnio luźne i przez miód będzie trochę lepkie. Temperatura ciasta powinna być na poziomie około 24-25℃
Fermentacja
Ponieważ jest to chleb bez zakwasu ani zaczynu drożdżowego ma to szereg konsekwencji. Jedną z nich jest świeżość mąki, co powoduje, że pieczywo takie szybko schnie i kruszy się. Ale z drugiej strony nie trzeba się trzymać sztywno ram czasowych, a ponadto im dłużej faza fermentacji trwa tym lepiej. Mistrz Hamelman zaleca nawet aby ta faza trwała całą noc w chłodziarce. No cóż - ja zrobiłem to tak:
- odstawiłem zmieszane ciasto na godzinę
- po godzinie poskładałem ciasto podobnie jak w przepisie na ten chleb.
- poskładane ciasto w misce wystawiłem na balkon (jest zimno więc temperatura obniżona do 4-5℃. Latem wstawiłbym oczywiście do lodówki
Teraz można sobie wyskoczyć na miasto, rower, do siłowni :D ciasto nam fermentuje w chłodzie i polepszają się jego właściwości. Trzymałem je tak około 8 godzin. Oczywiście dla niecierpliwych - istnieje wersja krótka - nie wkładamy ciasta do chłodu tylko po pierwszym składaniu fermentujemy w cieple 24-25℃ przez kolejną godzinę
Formowanie bochenka/ów
Normalnie robię jeden bochenek ale tym razem postanowiłem zrobić dwa mniejsze:
Według oryginalnego przepisu wyrastanie w koszyku trwać powinno 1-1,5 godziny. I pewnie tyle trwałoby gdyby nie obniżona temperatura (lodówka, balkon) mojego ciasta. W moim wypadku trwało to 3,5 przy letnim kaloryferze. Spokojnie bez pośpiechu ciasto musi wyrosnąć w koszyku aż widocznie zwiększy swoją objętość i będzie miękkie, puszyste i odcisk po palcu powoli nam się wypełni. Oczywiście na czas wyrastania przykrywamy koszyczek czystą szmatką i folią spożywczą, aby ciasto nam nie wyschło. Szczególnie jak stoi przy kaloryferze.
Jak ktoś lubi to można wierzch chleba obtoczyć w płatkach owsianych (uprzednio pryskając tenże wierzch delikatnie wodą aby się płatki przykleiły). Ja tego nie lubię i nie robię.
Pieczenie
Podobnie jak w poprzednich wpisach, parujemy piekarnik, nacinamy bochenek i do pieca.
Pieczemy w temperaturze 240℃ przez 15 minut. Po tym czasie obniżamy temperaturę do 210-220℃ i pieczemy dalej kolejne 20 minut.
Wyjmujemy i studzimy na kratce.
Smacznego