Fakty są takie: zgodnie z przewidywaniami jeżdżę mało.
Chociaż średnią jednej dłuższej, (około 20 km) jazdy w tygodniu jeszcze utrzymuję.
Skupiam się teraz na innych rzeczach, zajawki musiały pójść nieco w odstawkę, ale jeszcze wrócą! :)
Niemniej bardzo spodobał mi się pomysł na "Pokonaj Polskę", najpierw w teorii a teraz w praktyce.
A najbardziej różnorodność, bo żeby "pomazać" moją mapkę muszę jechać gdzieś gdzie mnie jeszcze w tym sezonie nie było.
Dotychczas było tak, że miałem 3-4 różne trasy na sezon i pokonywałem je na zmianę w zależności od dostępnego czasu, sił w danym dniu i innych czynników.
Teraz nie ma przeproś, muszę wcześniej przestudiować mapę, aby trasa była jak najmniej powtarzalna.
Odwiedzam więcej - doświadczam więcej.
Same zalety. Więcej radości.
Tylko czasu na jazdę brak...
Poprzednie części:
rzeka Wieprz w Jawidzu